Kilka wierszy z dyktafonu

Oznaczenia cyfrowe to jednocześnie daty nagrania tych wierszy na dyktafonie. Wszystko to jest jeszcze dość świeże, przed redakcją, nie wiem, czy będę z tym coś robił dalej.

Kilka wierszy z dyktafonu

20121803

był po cywilnemu. nic nie robił.

ale natychmiast wiedziałem, że to
policjant, ksiądz lub kurwa.

20122701

Nieznani sprawcy

Przed oświetleniem Reja w Puławach
popełniono na tej ulicy kilka morderstw.
Za chwilę osiągnę granicę administracyjną
tego miasta, nie jest zimno, idę prosto.
Za ścianą ciemnych drzew, przeciwlegle
na torach hamują pociągi. Mogłem się przekonać,
że mój krzyk byłby niedosłyszalny w okolicy
niemalże przez minutę. Tyle trwa żelazny szczęt.
Coś mogło się wydarzyć, ktoś mógł zbiec.
Nie wiem czy ktoś stoi w cieniu, gdzie.

21010901

niewidzialność światła
i oświetlone przedmioty
skała, w którą wbita jest moja źrenica

wziąłem ten park na własność, jak kobietę
dowolne miejsce w zasięgu mojego ciała –
którąkolwiek aleją bym nie poszedł wzdłuż –
wyznacza kilometrowe zasięgi
oddalenie od najbliższej ludzkiej istoty

chwycił mróz, jednakże nie ma nikogo,
o kim bym nie myślał – te oczy
w których raz ujrzałem miłość
i miasta stoją po to
aby miliony oczu i rąk, a nawet pory skóry
wysyłające sygnały chemiczne
na które reagujesz bezbłędnie –
to wszystko w połowie stycznia, po północy
skąpane w pomarańczowym świetle latarń

– niech pomyślę jeszcze o arktycznym wietrze
który w kwadrans wodę zamienił w lód

normy można sobie uświadomić
patrząc na trzy rozjaśnione okna
w wieżowcu zasiedlanym przez czterysta rodzin

a więc wolność nie jest ideą, nie jest prawem
nigdzie nie jest zapisana
to raczej ten szron na masce volkswagena passata
u zbiegu lazurowej i długorytników
na którym dziwnie rozbawiony
drapię palcem imię

21010501

sypiam sam

nie ma nikogo
kto mógłby mi powiedzieć
co wygaduję przez sen

20121901

Z piątku na sobotę. Telefon od Dawida. Myślę,
że to, co napisałem dziś, wystarczy na dziś,
aby mój klient zgarnął kilkanaście tysięcy
więcej – wprost do kieszeni z ruchu organicznego.

Tymczasem przebywam w parku – jest odnowiony.
Nowe, proste, twarde, czarne alejki
są dobrze oświetlone. Nie tak jak przed
drugą falą, kiedy Anka rzucała mi się

na kolana, dokładnie na tej ławce, obok której
teraz przechodzę. Jeżeli nie mam pieniędzy na to,
aby nie przeżywać objawów abstynencyjnych,
to zwykle o tej porze dnia wybieram się na spacer,

a jeśli ktoś chciałby wiedzieć, to u Dawida,
tam na Wyspach – wszystko w porządku.

20121801 i 20121802

najpierw ukradnę cię do mnie
potem zamknę w fotografii

następnie odbiorę ci fotografię
przedrę ją i spalę

wtedy – ta naga
będziesz należeć wyłącznie do mnie

a potem wszystko ci zwrócę
nie tylko pamięć i ciało

również tą nieokreśloną granicę w której
ten świat ma swoje pierwsze narodziny

###

Maciej Skomorowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s